Życie w rodzinie – kontynuacja

Myślę o tej historii, ilekroć ląduję nocą samolotem pasażerskim. Gdy patrzę przed siebie, widzę zielone światła ograniczające pas startowy i wskazujące pilotowi kierunek lądowania. Jeśli samolot znajdzie się między tymi świetlnymi granicami, wszystko będzie w porządku. Strefa oświetlona wyznacza obszar bezpieczeństwa, ale na prawo i lewo od niej grozi katastrofa.

Jako młodzi rodzice potrzebujemy jasno określonych granic, wyznaczających kierunek sterowania rodziną. Potrzebujemy pewnych, wiodących zasad, o które Pani prosi, a które mają nam pomóc w wychowaniu naszych dzieci w bezpieczeństwie i zdrowiu. W tym celu, niech mi będzie wolno podać dwie wyraźne wskazówki, które trzeba przekazać każdemu dziecku w ciągu jego pierwszych 48 miesięcy życia. Te pojęcia mają wielkie znaczenie w moim podejściu do rodzicielstwa i można je uważać za światła przewodnie. Są to:

– 1. kocham cię bardziej, niż ty prawdopodobnie możesz to zrozumieć. Jesteś moim skarbem i dziękuję Bogu codziennie, że pozwala mi cię wychowywać

– 2. ponieważ kocham cię, muszę nauczyć ciebie posłuszeństwa względem mnie. Jest to jedyny sposób, aby zapewnić ci opiekę i ochronić przed tym, co może ci zaszkodzić.

Przeczytajmy, co mówi nam Biblia: „Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym bo to jest sprawiedliwe” (Ef. 6,1). Jest to skrócona odpowiedź na bardzo ważne i złożone pytanie. Być może da ona Pani podstawę do sformułowania własnej sztuki wychowania. Czy może Pan udzielić nam wskazówki, ile pracy powinno się dawać dzieciom?

Powinna istnieć zdrowa równowaga między pracą a zabawą. W przeszłości wiele wiejskich dzieci miało swój codzienny „kierat”, który czynił ich życie trudnym. Wcześnie rano i zaraz po szkole musiały karmić świnie, zbierać jajka, doić krowy i przynosić drzewo. Mało czasu zostawało im na zabawę i dzieciństwo stawało się ponurym doświadczeniem. To była skrajna sytuacja i ja oczywiście nie opowiadam się za jej powrotem. Kontrastuje z nią wszakże podejście zalecane przez pewnych współczesnych behawiorystów, którzy uważają, że nie należy prosić dzieci nawet o podlanie kwiatków lub wyjście z psem. Zgodnie z takimi zaleceniami powinno się zezwolić, aby młody człowiek leżał z pełnym brzuchem i oglądał przez sześć lub osiem godzin bezwartościowe programy telewizyjne, gdy jego prace domowe spoczywają w kącie. Zarówno jedno, jak i drugie postępowanie jest oczywiście szkodliwe dla dziecka. Logiczne wypośrodkowanie może polegać na tym, aby poddać dziecko rygorowi pracy i odpowiedzialności z zachowaniem czasu na zabawy i rozrywki. Ilość czasu przeznaczona na obie te aktywności powinna zmieniać się z wiekiem dziecka – w miarę jego dorastania powinien wzrastać stopniowo udział pracy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>