XX wiek zrodził pokolenie profesjonalistów

Wydaje mi się, że wiek XX zrodził pokolenie profesjonalistów, którzy poczuli się kwalifikowani do tego, by zignorować postawy rodzicielskie i praktyki istniejące od ponad 2000 lat, proponując w zamian za to swoje własne poglądy z „ostatniej chwili” oparte na chwiejnych podstawach. Każdy specjalista – autorytet na podstawie własnego ograniczonego doświadczenia i dając wyraz swoim specyficznym tendencjom, sprzedawał nam swoje domysły i przypuszczenia tak, jakby reprezentowały one samą prawdę. Pewien antropolog na przykład, napisał nieprawdopodob- nie bezczelny artykuł opublikowany w czasopiśmie The Saturday Evening Post (listopad 1968) pod tytułem „We Scientists Have a Right to Play God („My naukowcy mamy prawo grać rolę Boga”). Dr Edmund Leach stwierdził: Nie może istnieć żadne inne źródło tych sądów moralnych niż pochodzące od samego naukowca. Tradycyjna religia utrzymuje, że moralność pochodzi od Boga, lecz Bóg otrzymał autorytet ustanawiania i egzekwowania zasad moralnych tylko dlatego, iż przypisywano mu również nadprzyrodzone władze stwórcze i niszczycielskie. Te władze uzurpuje sobie obecnie człowiek i musi on wziąć na siebie towarzyszącą im odpowiedzialność moralną. .

Ludzie aroganccy, pokroju Edmunda Leacha, dowodzą, że Bóg nie istnieje i stawiają samych siebie na Jego miejscu. Uzbrojeni w taki autorytet wyrażają oni swoje bzdurne opinie przed ludźmi z niezachwianą pewnością. Z kolei zdesperowane rodziny chwyciły się ich dziurawych wskazówek jak ostatniej deski ratunku, która często szła na dno pociągając za sobą swoich pasażerów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>