Wpływ szatana

Na podstawie tych i dziesiątków innych przykładów zacząłem uważać interpretację wrażeń za – w najlepszym razie – ryzykowne zajęcie. Czy chce Pan przez to powiedzieć, że Bóg nie przemawia bezpośrednio do serca człowieka, że wszystkie wrażenia są fałszywe i nie można na nich polegać?

Oczywiście, że nie. Przecież wyraźnie objawionym celem Ducha Świętego jest traktowanie ludzi w sposób jak najbardziej osobisty i intymny, uświadamiając im różne rzeczy, ukierunkowując ich i kształtując. Jednakże niektórym ludziom wydaje się bardzo trudne odróżnienie głosu Bożego od innych głosów wewnętrznych.

Czy niektóre spośród tych „innych głosów” reprezentują wpływ szatana? Tak. Dlatego jest on opisany w Piśmie Świętym zdecydowanie negatywnie. Nie ma wątpliwości co do jego motywów działania czy natury. Jest on przedstawiony jako podły, złośliwy, chytry, podstępny, zawzięty i okrutny. Odmalowuje się go jako wilka, ryczącego Iwa i węża. Wśród tytułów przypisywanych szatanowi są takie jak: „morderca”, „smok”, „stary wąż”, „nikczemny”, „kłamca”, „książę diabłów” oraz ponad dwadzieścia innych opisujących złośliwą i nieporównanie podłą naturę.

Te biblijne opisy szatana zostały przedstawione ze względu na określony cel: powinniśmy umieć rozpoznać, że „ojciec kłamstwa” zdobył sobie swoją reputację kosztem tych, których przeklął! I nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości, że często posługuje się on niszczącymi wrażeniami, aby osiągnąć swój niegodziwy cel.

Powiedział Pan, że pańskie przeczucie zagrażającej śmierci miało miejsce podczas modlitwy. Czy to naprawdę możliwe, aby szatan mówił w środku szczerej modlitwy?

Czy niektóre spośród wrażeń i uczuć są naszymi własnymi wytworami?

Czy Jezus nie był kuszony przez szatana, kiedy przebywał na pustyni na czterdziestodniowej modlitwie i pościł? Tak, diabełmoże mówić w każdej chwili. Pójdźmy jeszcze krok dalej: wrażenia mogą nosić znamiona objawienia bożego. Mogą one pojawiać się i wracać przez kilka miesięcy z rzędu. Mogą być tak intensywne jak każde inne uczucie. Mogą być potwierdzone przez chrześcijańskich przyjaciół, a nawet pozornie uprawomocnione przez fragmenty Pisma Świętego.

Czy niektóre spośród wrażeń i uczuć są naszymi własnymi wytworami? W pewnym sensie wszystkie nimi są. Mam tu na myśli to, że wszystkie nasze impulsy i myśli są zależne od naszego stanu fizycznego i psychicznego w danej chwili. Czy nie zauważyliście, że wasze wrażenia zmieniają się w zależności od ilości snu, stanu zdrowia, poziomu zaufania w danym czasie i pod wpływem tuzina innych. Jesteśmy zamknięci w tych „naczyniach glinianych” i nasza percepcja jest z konieczności uwarunkowana przez naszą ludzką naturę.

Zastanawiam się czasem, czy moje odczucia nie mówią mi posłusznie tego, co najbardziej pragnę usłyszeć. Na przykład czułem dość wyraźne wezwanie, by podjąć nową pracę, lepiej płatną i mniej czasochłonną.

Przypomina mi się w tym momencie pastor, który otrzymał wezwanie do służby w znacznie większym i silniejszym kościele niż ten, jaki kiedykolwiek sobie wyobrażał jako swój. Odpowiedział: „Pomodięsię w tej sprawie, kiedy żona będzie się pakować”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>