Wielu rodziców czuje, że nie mają prawa wymuszać na dziecku wyboru

Wielu rodziców czuje, że nie mają prawa wymuszać na dziecku wyboru. Siedzą spokojnie, mając nadzieję, że dziecko zdecyduje samo. Jednakże większość dzieci nie ma rozwiniętej samodyscypliny. Zawsze jest trudno zdobywać nową umiejętność, szczególnie w stadium początkowym. Nie jest niczym zabawnym wydobywanie się z całkowitej porażki, co jest typowym uczuciem na początku. W ten sposób dziecko nigdy nie uczy się tych umiejętności, których będzie później tak bardzo potrzebowało. Proponowałbym, by pan, jako rodzic, dokonał uważnej oceny mocnych stron swojego syna. Następnie wybierze pan umiejętność, w której uważa pan, że ma on największe szanse. Gdy raz dokona się tego wyboru, należy dopilnować, by przebrnął przez pierwszy etap. Proszę go wynagradzać, zachęcać, straszyć, prosić – przekupić, jeśli jest to konieczne, ale skłonić go, by się czegoś nauczył. Jeśli odkryje pan później, źe popełnił pan błąd, proszę wybrać coś innego i zacząć działanie od nowa. Lecz niech inercja nie powstrzyma pana od nauczenia swojego potomka czegoś pożytecznego! Czy ten rodzaj przymusu koliduje z możliwością dokonania wyboru przez dziecko? Może, lecz dzieje się to również, gdy zmuszamy je by ładnie jadło, utrzymywało czystość i szło spać o rozsądnej godzinie. Postępujemy tak, jak to się mówi, w najlepiej rozumianym interesie dziecka.

Co się dzieje, gdy dziecko tak różni się od grupy, że nie może z nią współzawodniczyć, bez względu na to, jak bardzo by próbowało?

Wielu rodziców czuje, że nie mają prawa wymuszać na dziecku wyboru część 2

Ten fakt jest najczęstszą przyczyną prób samobójczych. Przypominam sobie małą, smutną dziewczynkę imieniem Lilly, uczennicę ósmej klasy, którą skierowano do mnie abym udzielił porady psychologicznej. Otworzyła drzwi mojego biura i stała ze spuszczonymi oczyma. Pod kilkoma warstwami pudru jej twarz była płomiennie czerwona od trądziku. Lily zrobiła co mogła, by ukryć zaczerwienienie, ale-bez efektu. Ważyła około 85 funtów i była fizyczną ruiną od stóp do głów. Usiadła, nie podnosząc na mnie oczu, nie mając odwagi spojrzeć mi w twarz. Nie potrzebowałem pytać, co jej dolega. Życie zadało jej niszczycielski cios, była zgorzkniała, zła, załamana i głęboko zraniona. Nastolatek, który osiąga len stopień rozpaczy nie może widzieć jutra. Nie ma nadziei. Nie może myśleć o czymś innym. Wie, że jest odpychający i wstrętny. Chciałby zaszyć się w jakiejś dziurze, lecz nie ma miejsca, gdzie mógłby się schować. Ucieczka nie pomoże, ani płacz nic nie zmieni. Zbyt często wybiera samobójstwo, jako jedyne wyjście z sytuacji.

Lily zostawiła mi mało czasu na działanie. Następnego ranka weszła chwiejnym krokiem do szkoły i oświadczyła, że połknęła całą zawartość rodzinnej apteczki. Pracowaliśmy gorączkowo, by spowodować wymioty i ostatecznie udało nam się to w drodze do szpitala. Lily żyła, ale jej poczucie własnej wartości i wiary w siebie zniknęło wiele lat wcześniej. Ślady na jej smutnej twarzy symbolizowały rany w jej młodzieńczym sercu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>