W jakim wieku dziecko potrafi spokojnie siedzieć w kościele?

Bardzo się niepokoję, że mój dwuletni syn nie chce siedzieć spokojnie w kościele. Wie o tym, że ma być spokojny, że ma nie hałasować, ale rzuca zabawki na podłogę, a czasem mówi na glos. Czy mam go karać za takie zachowanie’

Pani pytanie wynika ze słabego zrozumienia natury małego dziecka. Większość dwulatków nie potrafi złożyć rąk. siedzieć cicho w kościele i słuchać kazania, tak jak nie potrafią przepłynąć Atlantyku. Kręcą się i wiercą, gdyż Nie można ich po prostu powstrzymać. Ich pobyt w domu jest wypełniony aktywnym działaniem i to jest normalny stan rzeczy na tym etapie rozwoju. Dlatego nie polecam karania dziecka za podobne zachowanie. Uważam, że dziecko należy zostawić poza kościołem. gdzie nie zakłócając przebiegu nabożeństwa może dowolnie głośno bawić się {mani na myśli przedszkole przy kościelne). Sugeruję, że jeśli brak jest takiego przedszkola, należy dziecko zostawiać w domu. aż nie skończy trzech lat.

W jakim wieku, według Pana, dziecko potrafi siedzieć spokojnie w kościele? Umiejętność spokojnego siedzenia w kościele rozwija się stopniowo jako proces samokontroli. Dziecko uczy się tego w ciągu pierwszych lat życia. Sądzę, że w wieku czterech lat dziecko powinno kontrolować swoją aktywność i siedzieć w kościele nie powodując hałasu, nawet jeśli maluje, koloruje lub ogląda obrazki. W wieku pięciu lal powinno umieć siedzieć przez całe nabożeństwo, bez upuszczania czekokolwiek, machania rękami itp. Ale nawet i w tym wieku karanie za wywołanie hałasu nie jest właściwe, chyba że ma się do czynienia z celowym i zamierzonym nieposłuszeństwem.

W jakim wieku dziecko potrafi spokojnie siedzieć w kościele? – ciąg dalszy

Często muszę bić swoją małą córeczkę za to, że dotyka porcelany i drogich kryształów, ozdabiających mieszkanie. Jak mogę spowodować, żeby zostawiła te rzeczy w spokoju?

Zwracam uwagę rodzicom, aby nie karali małych dzieci za zachowanie, które jest naturalne i potrzebne w procesie nauki i rozwoju. Poznawanie otoczenia jest bardzo istotne dla pobudzenia rozwoju intelektualnego. Dorośli, patrząc na kryształ uzyskują niezbędne informacje za pomocą wzroku. Dziecko jednak musi użyć do tego wszystkiego swoje zmysły. Musi go podnieść, poczuć, obrócić w powietrzu, uderzyć o ścianę, cisnąć przez pokój i posłuchać dźwięku, jaki towarzyszy rozbiciu. Poprzez ten proces dziecko uczy się trochę o grawitacji, poznaje charakter pomieszczenia, kruchą naturę szkła i straszny gniew mamy.

Nie chcę przez to sugerować, że pani dziecku wolno niszczyć w domu wszystko. Nie można jednak oczekiwać, żeby trzymało ręce przy sobie. Rodzice powinni usunąć łamliwe i niebezpieczne przedmioty z zasięgu działania dziecka, a dostarczyć mu fascynujące przedmioty innego rodzaju. Należy pozwolić mu na badanie wszystkiego co możliwe i nie karać za dotykanie czegoś, o czym nie wiedziało, że miało być poza jego zasięgiem i to bez względu na wartość przedmiotu. Jeśli chodzi o takie niebezpieczne elementy wyposażenia domu jak kontakty, grzejniki czy przedmioty, których nie wolno dotykać (pokrętła przy telewizorze) możliwe jest i konieczne nauczenie i wymuszenie u dziecka zadowalania się poleceniem: „nie dotykaj”. Po wyjaśnieniu tego, czego się od dziecka oczekuje, klaps po palcach zwykle wystarcza, aby zniechęcić je do powtarzania podobnych czynności.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>