W jaki sposób łączy się zachowanie z konsekwencjami?

Niestety wielu amerykańskich rodziców próbuje ratować z opresji swoje dorosłe dzieci, nawet gdy są po dwudziestce i mieszkają daleko od domu. Jaki jest skutek? Ten nadmiar opieki produkuje kaleki emocjonalne, u których często rozwijają się trwałe cechy zależności i ciągłego dorastania.

W jaki sposób łączy się zachowanie z konsekwencjami? Pozwalając dziecku doświadczyć bólu i niewygód związanych z nieodpowiedzialnym zachowaniem. Gdy Jack nie zdąży na szkolny autobus z powodu guzdrania się, niech idzie milę lub dwie i przyjdzie w połowie dnia (chyba, że jest to niemożliwe z uwagi na bezpieczeństwo dziecka). Jeśli Janie przez nieuwagę zgubi pieniądze na obiad, niech straci ten posiłek.

Oczywiście nie jest wskazana przesada, zachowanie zbyt szorstkie i nieugięte wobec niedojrzałego dziecka. Najlepszym podejściem jest oczekiwanie od chłopców i dziewczynek odpowiedzialności odpowiedniej dla ich wieku i od czasu do czasu pozwolenie im na spróbowanie gorzkich „owoców” działania, będących konsekwencją braku odpowiedzialności.

Męczę się strasznie próbując zdążyć wyprawić moją dziesięcioletnią córkę tak, by zdążyła na poranny autobus szkolny. Wstaje, jeśli nalegam, ale grzebie się i zaczyna bawić, gdy tylko wyjdę z pokoju. Muszę ją popędzać i zwracać uwagę co kilka minut, bo inaczej spóźni się. A więc złości mnie to coraz bardziej i zwykle kończy się wymyślaniem na małą. Wiem, że nie jest to najlepszy sposób postępowania z brzdącem, ale przysięgam, że doprowadza mnie do furii. Proszę mi powiedzieć, jak skłonić ją, by poruszała się szybciej, bez tych codziennych emocji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>