Uczenie dzieci odpowiedzialności

Wskazywał Pan, że świadome nieposłuszeństwo dziecka powinno być traktowane inaczej niż zwykły dziecinny brak odpowiedzialności. Nie jestem pewna, czy rozumiem różnicę pomiędzy tymi dwiema kategoriami zachowań. Czy mógłby Pan to bliżej wyjaśnić?

Umyślna przekora, jak sama nazwa wskazuje, jest świadomym aktem nieposłuszeństwa. Występuje tylko wtedy, gdy dziecko wie, czego rodzice od niego oczekują i jest zdecydowane postąpić dokładnie odwrotnie. Krótko mówiąc, jest to odmowa akceptacji przywództwa rodziców objawiająca się na przykład ucieczką, gdy rodzice wołają, wykrzykiwaniem obraźiiwycb słów. aktami wyraźnego nieposłuszeństwa itd. Natomiast dziecinna nieodpowiedzialność wynika z zapominania, przypadku, pomyłek, braku możliwości koncentracji przez dłuższy czas, niskiej tolerancji na frustracje i z niedojrzałości. W pierwszym przypadku dziecko wie, że postąpiło źle i sprawdza, co rodzice z tym zrobią w drugim przypadku dziecko znajduje się nagle w sytuacji, której nie zaplanowało. Jest źle, moim zdaniem, uciekać się do kary cielesnej w celu wpajania odpowiedzialności (chyba że dziecko odmawia przyjęcia jej w sposób świadomy). W rezultacie odpowiednia reakcja matki lub ojca powinna zależeć wyłącznie od intencji dziecka. Załóżmy, że mój trzyletni synek stoi w drzwiach, a ja mówię: „Ryan. proszę zamknij drzwi.” Załóżmy, że przez niedojrzałość językową dziecko źie zrozumie moją prośbę i otworzy drzwi jeszcze szerzej. Czy ukarzę je za nieposłuszeństwo? Oczywiście nie, chociaż postąpił odwrotnie, niż o to prosiłem. Może on nawet nie wiedzieć, że nie wykonał polecenia. Moja tolerancja jest podyktowana jego intencjami. On naprawdę próbował wykonać polecenie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>