Uczenie dzieci odpowiedzialności – dalszy opis

Jednakże kiedy poproszę, aby Ryan pozbierał swoje zabawki, a on tupnie małą nóżką krzycząc „Nie!” i rzucając we mnie samochodem – wtedy jestem zobowiązany przyjąć jego wy zwanie. Krótko mówiąc – nigdy fakt, że moje dziecko zostanie ukarane, nie jest tak oczy wisty jak wówczas, gdy jestem pewien, że ono samo wie, że na to zasłużyło.

Biblia uczy nas w sposób jasny, że charakterystyczną cechą wszystkich istot ludzkich jest skłonność do buntu i tą skłonnością trzeba się zająć w dzieciństwie, gdy jest ona skierowana przede wszystkim wobec rodziców. Jeśli skłonności tej nie opanuje się w latach dziecięcych, może się ona rozwinąć w ogólny bunt przeciwko wszelkiemu autorytetowi, włączając w to samego Boga. Stwórca ostrzegał nas przed konsekwencjami takiego buntu, stwierdzając w Prz. 29,1 „Człowiek mimo upomnień uparty, nagle dozna klęski – nie ma dla niego lęku”. Dlatego też powinniśmy nauczyć nasze dzieci poddawania się naszemu serdecznemu przywództwu, traktując to jako przygotowanie do późniejszego życia w posłuszeństwie wobec Boga.

Jak powinni postępować rodzice w przypadku dziecięcej nieodpowiedzialności, gdy nie wchodzi w grę ani nieposłuszeństwo, ani bierna agresja? Dzieci uwielbiają różnego rodzaju gry, szczególnie gdy dorośli biorą w nich udział. Często możliwa jest zamiana nauki w zabawę, która „uczula” całą rodzinę na coś, czego próbuje pani nauczyć. Opowiem, w jaki sposób nauczyliśmy nasze dzieci kłaść serwetki na kolana przed jedzeniem. Przez dwa lub trzy lata próbowaliśmy przypominać im o tym, ale nic z tego nie wychodziło. Następnie wymyśliliśmy rodzinną grę.

Czy od dzieci powinno wymagać się mówienia „dziękuję” i „proszę”?

Jeśli ktoś z Dobsonów zje cokolwiek przed rozłożeniem serwetki na kolanach, musi iść do swojej sypialni i policzyć głośno do dwudziestu pięciu. Gra jest bardzo skuteczna chociaż ma pewne oczywiste braki. Nie wyobrażają sobie państwo, jak głupio Shirley i ja czujemy się stojąc w pustej części domu i licząc do dwudziestu pięciu, podczas gdy nasze dzieci chichoczą. Szczególnie Ryan nigdy nie zapomina o serwetce i uwielbia złapać resztę nas w momencie, gdy się zagapimy. Siedzi bardzo spokojnie patrząc przed siebie, dopóki pierwszy kęs jedzenia nie zostanie przełknięty. Następnie kieruje się w stronę winnego i pokazując palcem mówi: „Mam cię!”

Przy wielu zagadnieniach związanych z nauczaniem odpowiedzialności (bardziej niż przy zwalczaniu świadomego oporu), należy rozpatrywać gry i zabawy jako ewentualną metodę do zastosowania.

Czy sądzi Pan, że od dzieci powinno się wymagać mówienia „dziękuję” i „proszę” w domu? Oczywiście tak. Wymaganie używania tych zwrotów jest jedną z metod przypominania dziecku, że to nie jest „świat na niby”. Chociaż matka gotuje mu, kupuje potrzebne rzeczy, daje co trzeba, dziecko musi w zamian przyjąć odpowiedzialność za pewne zachowania. Należy nauczyć je doceniać to, co się dla niego robi. a ten proces zaczyna się od podstawowej uprzejmości w domu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>