Troski szarego życia

Każda odpowiedzialna osoba dorosła musi sobie radzić z troskami szarego życia, ale obowiązki te nie muszą zagrażać zdrowiu psychicznemu i fizycznemu ani harmonii małżeńskiej.

Doszłam do wniosku, że mój mąż nie jest w stanie zrozumieć moich potrzeb emocjonalnych. Nie chce czytać książek, które mu podsuwam, nie chce też chodzić na seminaria, słuchać taśm ani nawet rozmawiać ze mną o moich problemach. Jest on jednak dobrym człow iekiem, dochowującym mi wierności, a także dobrym ojcem. Co mam robić w sytuacji takiego dylematu’.’

Odpowiedź, której za chwilę Pani udzielę nie zadowoli Pani. Ale wiem, że jest ona zgodna z wolą Bożą. Moja rada jest taka, aby zmieniła Pani to, co da się zmienić, wyjaśniła to, co może być zrozumiane, pouczyła o tym. czego można się nauczyć, poprawiła to, co da się naprawić, rozwiązała to, co można rozwiązać i przedyskutowała to, w czym możliwy jest kompromis. Trzeba stworzyć jak najlepsze małżeństwo z surowców wniesionych przez dwie niedoskonałe ludzkie istoty o dwóch zupełnie różnych, niepowtarzalnych osobowościach. Ale mimo wszystkich szorstkich krawędzi, które nigdy nie dadzą się wygładzić oraz wad. które nigdy nie będą mogły być usunięte, trzeba starać się spojrzeć na daną trudność z jak najlepszego punktu widzenia i postanowić sobie w myśli zaakceptować rzeczywistość taką. jaka jest. Pierwsza zasada zdrowia psychicznego polega na tym, by zaakceptować to, czego nie da się zmienić. Z łatwością można by się załamać z powodu przeciwnych okoliczności wymykających się naszej kontroli, ale można również postanowić nie dać się im. Ode mnie zależy, czy zachowani spokój i równowagę, czy też stchórzę.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>