Telewizja i przemoc

Jak Fan ogólnie zapatruje się na telewizję? Czy rodzice powinni mieć wpływ na to, co oglądają ich dzieci? Większość programów telewizyjnych jest okropna! Zdaniem dra Geralda Looney’a z Uniwersytetu w Arizonie, zanim przeciętny przedszkolak osiągnie czternasty rok życia, ma dzięki telewizji okazję być świadkiem 18 000 morderstw oraz niezliczonych przemocy, nonsensów i autentycznych bzdur! Dr Saul Kapel twierdzi ponadto, że najbardziej czasochłonnym zajęciem w życiu dziecka nie jest bynajmnieji szkoła ani życie rodzinne, lecz telewizja, pochłaniająca 14 000 cennych godzin dzieciństwa! Równa się to siedzeniu przed tym pudłem przez osiem godzin dziennie bez przerwy przez 4,9 roku!

Są też inne aspekty oglądania telewizji wymagające jego regulacji i kontroli. Po pierwsze, telewizja jest wrogiem komunikacji w rodzinie. Jak możemy rozmawiać ze sobą, skoro miliondolarowy program w naturalnych kolorach nieustannie przyciąga naszą uwagę? Jestem również zatroskany obecną modą każącą reżyserom programów popularyzować wszelkie awangardowe idee – iść nieco dalej, być bardziej bezbożnym, mówić o sprawach, o których się zazwyczaj nie mówi, atakować publicznie rozumienie dobrego smaku i przyzwoitości. Postępując w ten sposób, ludzie ci burzą fundamenty rodziny i tego wszystkiego, co stanowi etykę chrześcijańską. W ostatnich sezonach proponowano nam na przykład wesołe, zabawne historyjki, w które wplecione były sprawy rozwodowe, przerywanie ciąży, stosunków pozamałżeńskich, gwałtu oraz temat cieszący się niezmienną popularnością: „Tatuś jest idiotą”. Jeśli takie ma być „znaczenie społeczne telewizji, to zbiera mi się na wymioty od nauk. którymi jestem karmiony.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>