Średni wiek wystąpienia pierwszej miesiączki

Wydaje się, że dzisiaj dzieci dorastają szybciej niż dawniej. Czy rzeczywiście tak jest, ale jeśli tak, to czym wytłumaczyć ich szybszy rozwój?

Tak, to prawda. Dane statystyczne wskazują, że nasze dzieci są dziś wyższe niż w przeszłości, co przypuszczalnie jest wynikiem lepszego odżywiania się, opieki lekarskiej, ruchu, wypoczynku i rekreacji. I to lepsze środowisko fizyczne powoduje, jak się wydaje, że dojrzałość płciowa jest osiągana w coraz to młodszym wieku. Sądzi się, że dojrzewanie dziecka zaczyna się wtedy, gdy osiąga ono pewien poziom wzrostu toteż gdy okoliczności środowiskowe powodują jego szybszy wzrost, staje się ono dojrzałe płciowo znacznie wcześniej. Na przykład w

– 1850 roku średni wiek wystąpienia pierwszej miesiączki u dziewcząt norweskich wynosił 17 lat. a w 1950 roku 13 lat. Przeciętny wiek dojrzewania zmniejszy! się w ciągu tego jednego stulecia o cztery lata. W Stanach Zjednoczonych średni wiek wystąpienia pierwszej miesiączki obniżył się z 14,2 roku w 1900 roku do 12,9 roku w 1950 roku. Najnowsze dane wskazują, że przeciętny wiek obniżył się ostatnio do 12,6 roku! (Tak więc tendencja do umawiania się na randki oraz zdobywania świadomości płciowej w młodszym wieku jest wynikiem, przynajmniej częściowo, tego mechanizmu fizjologicznego. Przypuszczam, że moglibyśmy opóźnić ten proces zmniejszając opiekę nad naszymi dziećmi… ale wątpię, aby ten pomysł zyskał duże poparcie.

Boli mnie to, że mój kilkunastoletni syn wstydzi się pokazywać ze mną. Urodziłam go, wychowałam j poświęciłam mu całe moje życie. Teraz nagle zaczął się wstydzić mego towarzystwa, zwłaszcza gdy w pobliżu są jego koledzy. Czy to normalne? Czy powinnam się temu sprzeciwić, czy to zaakceptować?

Nastolatki są pochłonięte ogromnym pragnieniem stania się dorosłymi

Powinna pani zrozumieć, że nastolatki są pochłonięte ogromnym pragnieniem stania się dorosłymi i nie cierpią wszystkiego, co może sugerować, że są wciąż jeszcze dziećmi. Kiedy na przykład ktoś ich zobaczy w piątkowy wieczór w towarzystwie mamusi i tatusia, doznają upokorzenia, które jest wręcz nie do zniesienia. W gruncie rzeczy nie wstydzą się swoich rodziców, lecz czują się zakłopotani rolą „dziecięcia swoich rodziców”, która była odpowiedniejsza w młodszym wieku. Choć jest pani z tym teraz trudno, postąpiłaby pani słusznie akceptując ten zdrowy objaw dorastania, starając się nie zajmować pozycji obronnej. Relacja miłości z dzieckiem odrodzi się na nowo za kilka lat, aczkolwiek nigdy już nie powróci do dawnej relacji rodzie-dziecko. I tak właśnie zaplanował ten proces Bóg.

Czy sama muszę zachowywać się jak nastolatka w sposobie ubierania się, mówienia, upodobaniach i manierach, aby pokazać mojemu dorastającemu dziecku, że je rozumiem?

Nie. Jest coś odrażającego w trzydziestopięcioletnich „nastolatkach”. Nie musiała pani przecież raczkować po podłodze czy miewać napady złego humoru, aby zrozumieć swe dwuletnie dziecko podobnie można okazać zrozumienie i akceptację dla lat młodzieńczych, nie stając się samej podstarzałym podlotkiem. Naprawdę prawdziwym powodem, dla którego nastolatek przyjmuje niepowtarzalny styl bycia jest chęć zamanifestowania swej odrębnej tożsamości różniącej się od świata dorosłych. Szybko go można zrazić wkraczając na jego terytorium. Dojdzie on wówczas do wniosku: „Mama tak bardzo się stara, ale ja chciałbym, żeby już wreszcie dorosła!” Poza tym od czasu do czasu będzie potrzebował jakiegoś autorytetu, a to pani zadanie!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>