Sprawianie lania: kiedy, jak i dlaczego?

Będąc zwolennikiem bicia jako narzędzia kary, czy nie obawia się Pan, że może Pan przyczynić się do wystąpienia przypadków maltretowania dzieci w naszym kraju’.’

Tak, rzeczywiście niepokoi mnie to. Jednym z moich dużych problemów w uczuciu rodziców była trudność w przedstawieniu takiego wyważonego środowiska, w którym kara jest oczywista tam, gdzie jest ona niezbędna, ale gdzie równoważy ją cierpliwość, szacunek i miłość. Niech nikt nie mówi, że wolę podejście typu „daj im w twarz” jako sposobu stosowania autorytetu. Wrogie podejście rani ducha i tworzy stale blizny w psychice.

Żadna sprawa nie przygnębia mnie bardziej, niż zjawisko złego traktowania dzieci, które jest obecnie tak powszechne w Ameryce. W całym kraju są dzieci (nawet teraz, kiedy to piszę), które znoszą niewypowiedziane cierpienia z rąk swoich rodziców. Niektóre z tych godnych pożałowania maluchów są przywożone do naszego szpitala w stanie trudnym do wyobrażenia. Są poparzone, posiniaczone, z połamanymi kośćmi, a ich umysły są wciąż wypaczane przez okropne warunki, w jakich się urodziły.

Każdy profesjonalista, który pracuje z rannymi dziećmi musi nauczyć się radzić sobie z własną empatią. Ja osiągnąłem pewną kontrolę nad własnymi emocjami, jednak nigdy nie mogę patrzeć na zmaltretowane dziecko nie czując wewnętrznej udręki Dzieci chore oczywiście cierpią, ale dla większości z nich miłość rodzicielska jest wsparciem emocjonalnym. Dzieci maltretowane cierpią fizycznie i duchowo. Nikt o nie nie dba. Nikt ich nie rozumie. Nie mają nikogo, komu mogłyby powierzyć swoje pragnienia. Nie mają ucieczki. Nie mogą wyjaśnić, dlaczego się ich nienawidzi. Niektóre z nich zbyt małe, by rozwinąć mechanizmy obronne lub nawet zawołać o pomoc.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>