Rozwój w życiu chrześcijańskim część 2

Są okresy, kiedy jest dla mnie jasne, że moje dziecko stara się sprowokować mnie do złości, tak po prostu dla zabawy. Dlaczego miałby chcieć mi dokuczyć, skoro wie, że go kocham?

Może to być wynikiem gry sił między wami. Istotnie, w pewnych momentach wydaje mi się, że dzieci rozumieją tę walkę o władzę lepiej nawet niż ich rodzice, których przygniatają obowiązki i zmartwienia dorosłego życia. Dlatego właśnie tak wiele dzieci potrafi odnieść zwycięstwo we wzajemnym ścieraniu się ich woli z wolą rodziców: wkładają one w tę grę swój największy wysiłek, podczas gdy my dorośli gramy tylko wtedy, kiedy musimy. Pewien ojciec posłyszał jak jego pięcioletnia córeczka, Laura, mówiła do swej młodszej siostrzyczki, która coś przeskrobała: „Hmm, poskarżę na ciebie do mamusi. Nie! Do Tatusia. On jest gorszy!” Laura oceniła zasięg działania środków dyscyplinarnych swoich rodziców i doszła do wnioski, że jedne z nich są skuteczniejsze od drugich.

To samo dziecko zrobiło się, jak zaobserwował ojciec, wyjątkowo nieposłuszne i oporne. Dziewczynka drażniła się z innymi członkami rodziny i szukała sposobów uniknięcia wypełniania poleceń rodziców. Ojciec postanowił nie rozmawiać z nią wprost o tej zmianie w jej zachowaniu, lecz karać ją konsekwentnie za każde wykroczenie aż się uspokoi. Tak więc przez trzy lub cztery dni Laurze nie udało się nic osiągnąć. Dostawała lanie, stała w kącie, nie wolno jej było opuszczać swojego pokoju. Pod koniec czwartego dnia siedziała na łóżku razem z ojcem i młodszą siostrzyczką. Bez żadnego powodu Laura pociągnęła za włosy niemowlę, które oglądało książeczkę. Ojciec natychmiast uderzył ją swoją ciężką ręką po głowie. Laura nie zaczęła płakać. lecz siedziała cicho przez chwilę, a potem powiedziała: „Hmmm! Wszystkie moje sztuczki biorą w leb!”

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>