Rozwiązanie problemu „klasycznego nieudacznika” – kontynuacja

Ponownie stwierdzam, że wierzę w doskonałość w uczeniu się. Pragnę maksymalizowania działania każdego elementu potencjału intelektualnego, jakie ma dziecko. Nie sądzę, aby pozwalać mu na nieodpo- wiedzialne zachowanie tylko dlatego, że nie chce pracować. Dyscyplina szkolna stanowi źródło trwałych korzyści.

Z drugiej jednak strony niektóre sprawy w życiu są ważniejsze niż wyniki w nauce, a jedną z takich jest poczucie własnej wartości. Dziecko musi żyć nawet wtedy, gdy wie mało o czasowniku, ale jeśli brakuje mu ufności w siebie i szacunku dla siebie, wtedy jego szanse życiowe będą małe.

Chcę wyrazić przekonanie, że dziecko nie wyposażone w tradycyjne elementy nauczania nie jest gorsze od swoich rówieśników. Ma wartości godność ludzką jak młody, intelektualny „orzeł”. Niewłaściwe jest to kulturowe wypaczenie, które każe oceniać wartość dziecka według jego zdolności.

Każde dziecko ma jednakową wartość u Boga i to stanowi dla mnie dostateczne kryterium oceny. Tak więc, jeżeli mała dziewczynka czy chłopiec nie daje sobie rady w danym środowisku, trzeba poszukać innego. Wszyscy kochający rodzice zrobiliby to samo.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>