Rozmawianie z rodzicami

Napisał Pan w jednej ze swoich książek: „Całe życie jest przygotowaniem do wieku dorastania i późniejszego życia”. Proszę o wyjaśnienie i rozwinięcie tego stwierdzenia.

Nawiązywałem znowu do potrzeby dania dzieciom niezależności i pozwolenia im na podejmowanie własnych decyzji. Byłoby mądrze, gdyby rodzice pamiętali, że szybko nadchodzi dzień, gdy dziecko, które wychowali pakuje walizkę i opuszcza dom na zawsze. I gdy przekroczy próg domu, by zetknąć się ze światem zewnętrznym, nie będzie już podlega! autorytetowi i nadzorowi rodzicielskiemu. Może robić co mu się podoba. Nikt nie będzie pilnował, by jadł poprawnie, sypiał ile trzeba, znalazł sobie pracę, żył w sposób odpowiedzialny czy służył Bogu. Będzie tonął lub pływał samodzielnie.

Ta nagła samodzielność może być niszcząca dla niektórych jednostek, które nie zostały do niej odpowiednio przygotowane. Lecz jak mogą matka i ojciec przygotować synów i córki, by nie poszaleli w pierwszych oszałamiających miesiącach wolności? Jak mogą ich zabezpieczyć na ten moment emancypacji?

Najlepszym momentem, by zacząć przygotowywanie dziecka do ostatecznego wypuszczenia na wolność jest wczesne dzieciństwo, zanim ustali się stosunek zależności. Jak napisał Renshaw: Może być brudniejsze, gdy samo je: bardziej nie por żądne, gdy samo się ubiera: mniej czyste, gdy próbuje samo się kąpać: mniej doskonale samo się uczesze: ale jeśli jego matka nie nauczy się oszczędzać własne ręce i nie pozwoli mu płakać i próbować, przedobrzy sprawę, a samodzielność dziecka opóźni się.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>