Rola rzeczy materialnych w życiu dzieci

Ja i moja żona nie jesteśmy zgodni co do roli rzeczy materialnych w życiu naszych dzieci. Żona uważa, że powinniśmy dać zabawki, których my jako dzieci nie mieliśmy. W okresie świąt Bożego Narodzenia gromadzimy prezenty wokół choinki, a potem przez 6 miesięcy spłacamy długi. I oczywiście dziadkowie obsypują dzieci prezentami przez cały rok. Uważam, że to błąd, nawet gdy się ma pieniądze. Jaki jest Pana pogląd na rolę rzeczy materialnych w życiu dziecka?

Mam również obawy przed dawaniem dzieciom zbyt wielu rzeczy. Często odzwierciedla to naszą niemożność powiedzenia ..nie”. W czasie wielkiego kryzysu (w USA, trzydzieste lata XX wieku), rodzice z łatwością mogli powiedzieć swoim pociechom, że nie stać ich na kupno jakiejś zabawki. Natomiast w czasach dostatku sprawa jest dla rodziców trudniejsza. Pragnienie u dziecka posiadania coraz to nowych zabawek jest spowodowane reklamą telewizyjną, na którą fabryki zabawek wydają ogromne sumy. Rodzice znajdują się pod presją szczególnie wtedy, kiedy dzieci z sąsiedztwa mają zabawkę, której ich dziecko nie ma, a chce mieć. Czasami mają poczucie winy, że są samolubni, gdyż sami nierzadko pozwalają sobie na luksusy.

Nawet jeżeli rodzice zdobędą się na odmowę dziecku jakiegoś prezentu, wyręczają ich w tym dziadkowie. Kiedy dziecko nie będzie miało szczęścia ani u dziadków, ani u rodziców, zawsze pozostaje niezawodne źródło święty Mikołaj. Czy można wyjaśnić dziecku, że świętego Mikołaja na coś nie stać?

Jak mam uczyć moje dzieci chrześcijańskiej postawy wobec posiadania i pieniędzy?

Ważnym powodem, dla którego powinno się pozbawiać dziecko pewnych przedmiotów, na które ma chęć. jest to, że dając za dużo, pozbawia się jc przyjemności. Przyjemność występuje wtedy, gdy zaspokojone jest intensywne pragnienie. Gdy nie istnieje potrzeba, nie ma i przyjemności. Szklanka wody stanowi dla omdlewającego z pragnienia wartość większą niż złoto. Analogia do dziecka jest tu oczywista.

Jeżeli nie pozwoli się dziecku nigdy, aby czegoś chciało, nigdy nie odczuje ono przyjemności z otrzymania daru. Gdy kupi się mu trójkołowy rowerek zanim potrafi chodzić, rower zanim potrafi jeździć, samochód zanim potrafi prowadzić, przyjmie te prezenty z małym odczuciem przyjemności i aprobatą. Jakie to przykre, że takie dziecko nigdy nie będzie miało okazji, by za czymś tęsknić, o czymś marzyć dniem i nocą. Ta sama rzecz, która czasem wywołuje jedynie odruch ziewania, nagle mogłaby być skarbem i trofeum.

Jak mam uczyć moje dzieci chrześcijańskiej postawy wobec posiadania i pieniędzy? Dokonuje się tego nie tylko słowami, ale także przez posługiwanie się własnym mieniem. Interesujący jest dla mnie fakt, że Jezus miał więcej do powiedzenia o pieniądzach niż na inny temat, co oznacza wagę tego zagadnienia dla rodziny. Wyraził się jasno, że istnieje bezpośrednia zależność między bogactwem a nędzą duchową, co można obecnie dostrzec w USA. Uważam, że nadmierny materializm rodziców może spowodować wielkie duchowe zniszczenie u dzieci. Jeśli dostrzegą, że obchodzą nas bardziej rzeczy niż ludzie, jeśli dostrzegą pustkę naszego chrześcijańskiego świadectwa, staną się cyniczni. I jeszcze ważniejsze: jeśli stwierdzą, że ich tato pracuje przez cały dzień, aby zdobyć coraz więcej dóbr tego świata zrozumieją, gdzie jest jego serce. Widzieć to znaczy uwierzyć.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>