Psychiatra a pomoc z poczuciem niskiego poczucia godnośći część 2

Raz po raz w przypadkach, z którymi stykam się jako psycholog, zdarza mi się siedzieć i rozmawiać z osobą głęboko tęskniącą do tego aby być szanowaną i akceptowaną. Bardzo potrzebuje ona ludzkiego uczucia i dobroci, a także wsparcia emocjonalnego i rady. co należy zmienić. Gdyby jednak ta sama osoba udała się do dra Sigmunda Freuda – wjej epoce, ten niemoralny dziadek psychoanalizy oparłby się wygodnie w swoim krześle przyjmując postawę specjalisty i analizował zahamowania seksualne pacjenta. Gdyby pacjent szukał pomocy u dra Arthura Janova, twórcy terapii opartej na krzyku pierwotnym, zostałby zachęcony do tarzania się po podłodze i krzyczenia jak niemowlę (jak głupia wydaje się ta forma „leczenia” z mojego punktu widzenia!). Inni nowocześni terapeuci domagaliby się od tego samego pacjenta, by starał się we wzajemnym ataku z członkami grupy terapeutycznej lub rozebrał się do naga w jej obecności, czy zbił pasem własnego ojca i matkę. Wierzcie łub nie, ale kilka lat temu jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów poruszanych na konferencjach psychiatrycznych było to, czy pacjentki nie powinny odbywać stosunku płciowego ze swoimi terapeutami mężczyznami! Czy już zupełnie oszaleliśmy? Gdy ludzie odrzucają swoje zasady etyczne, przestają być sensowni, bez względu na posiadane stopnie naukowe i uprawnienia. Być może właśnie dlatego psychiatria określana jest mianem „nauki, w której studiują idioci” (nie mam zamiaru ubliżać samej tradycyjnej profesji psychiatrii).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>