Przyjaźń ze samym sobą

Czy nie przyszedł już czas. by zaprzyjaźniła się pani ze sobą? Czy w życiu nie ma pani już dość bólu głowy i walenia rok za rokiem głową o stary mur poczucia, że jest się do niczego? Gdybym miał narysować karykaturę przedstawiającą miliony dorosłych cierpiących podobnie jak pani na niskie poczucie własnej godności, namalowałbym pochylonego, znużonego wędrowca. Na jego ramieniu umieściłbym koniec milowego łańcucha, do którego byłyby przyczepione tony starych opon, złomu i różnego rodzaju śmieci. Każdy kawałek tych rupieci miałby wypisane na sobie szczegóły jakiegoś upokorzenia – niepowodzenia, wstydliwej sytuacji, jakiegoś odrzucenia w przeszłość. Wędrowiec ten mógłby odłożyć łańcuch i uwolnić się od tego ogromnego ciężaru, który uniemożliwia mu poruszanie się i wyczerpuje jego siły, ale z jakiego powodu jest on przekonany, że musi ciągnąć ten łańcuch przez całe swoje życie. Brnie więc naprzód, pozostawiając za sobą głęboką bruzdę w ziemi. Może pani uwolnić się od ciężaru łańcucha, jeśli tylko go pani puści. Kompleks niższości, który pan i dokucza jest oparty na zniekształconym obrazie rzeczywistości widzianej oczami dziecka. Normy, za pomocą których określa pani swoją wartość są same w sobie zmienne i niestale. Dr Maxwell Maltz, chirurg plastyczny będący autorem Psycho- cybernetyki, powiedział, że w latach dwudziestych przychodziły do niego kobiety prosząc, aby zmniejszył rozmiary ich piersi. Dzisiaj proszą go o to, by je wypchał silikonem. Fałszywe wartości! W biblijnej powieści miłosnej króla Salomona oblubienica prosi oblubieńca, by nie zwracał uwagi na jej ciemną skórę, zmienioną częstym przebywaniem na słońcu. W owym czasie kolor biały był właściwy, ale dzisiaj brązowy brat Salomon byłby królem plaży, podobnie jak jego śniada oblubienica. Fałszywe wartości! Współczesne kobiety wstydzą się przyznać do tego, że noszą zbędnych dziesięć funtów wagi, lecz Rembrandt uwielbiałby malowanie ich pulchnych okrągłych ciał. Fałszywe wartości! Czy nie widzi pani, że wartość osobista tak naprawdę nie zależy od opinii innych oraz od tymczasowych, wciąż zmieniających się wartości, które oni reprezentują? Im wcześniej będzie pani umiała zaakceptować najwyższą wartośćsiebie jako człowieka, tym prędzej dojdzie pani do porozumienia z sobą samą. Muszę zgodzić się z pisarzem, który powiedział, że w wyścigu o zachowanie własnej twarzy mamy możność stać się zdobywcami przestrzeni wewnętrznej. Niezła myśl!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>