Postawa wobec homoseksualizmu

W Rz 1, 26-27 jest opisany stosunek Boga do homoseksualizmu w słowach również nie pozostawiających cienia wątpliwości: Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą. zapalali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponoszący zapłatę należną ze zboczenia.

Co ma w takim razie zrobić osoba, która chce być chrześcijaninem, ale walczy z głęboko zakorzenionym pociągiem do przedstawicieli tej samej pici?

Jeśli dobrze rozumiem Pismo Święte, to osoba taka ma obowiązek podporządkować swoje pragnienia seksualne w takim samym stopniu, w jakim muszą to robić heteroseksualni ludzie stanu wolnego. Innymi słowami, musi ona powstrzymywać się od wyrażania swoich żądz. Wiem, że łatwiej jest pisać o tym panowaniu nad sobą niż się do tego zastosować, ale Pismo Święte obiecuje nam, że wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać (1 Kor 10, 13).

Po drugie, polecałbym, żeby homoseksualista nawiązał stały kontakt terapeutyczny z chrześcijańskim psychologiem lub psychiatrą, który jest równie oddany ideałom chrześcijańskim. Ten sam może być skutecznie wyleczony, jeśli osoba pragnie pomocy i jeśli znający się na rzeczy profesjonalista poświęci się temu samemu celowi. Niektórzy z moich kolegów informują, że liczba wyleczeń z tego stanu przewyższa 707„ (przez „wyleczenie” rozumie się to, że jednostka czuje się dobrze w relacji heteroseksualnej i że z przynajmniej średnim powodzeniem przystosowuje się do niehomoseksualnego stylu życia).

Na czym polega biseksualizm i dlaczego słyszy się o nim dzisiaj tak wiele?

Biseksualizm to osoba, która uczestniczy zarówno w heteroseksualnych, jak i homoseksualnych aktach płciowych. W środku lat siedemdziesiątych biseksualizm stał się modny wśród swingers i miał olbrzymią reklamę w prasie amerykańskiej. Na okładce czasopisma Cosmopolitan widniało pytanie: Czy biseksualizm jest do pomyślenia (lub nawet do zrealizowania) dla niehomoseksualistów? Wewnątrz nagłówek głosił: Czy ty byłabyś gotowa nawiązać stosunek lesbijski? Cóż. zdumiewająca liczba całkowicie „normalnych” kobiet kochających mężczyzn nie widzi przeszkód. Artykuł kończył się następującym stwierdzeniem: Czy wszyscy jesteśmy skazani na biseksualizm pozostaje pytaniem otwar- tym. Ale cokolwiek przyniesie przyszłość, dochodzę do wniosku, że teraz biseksualizm oferuje wiele tym, którzy go zakosztowali satysfakcjonujący i często nie pozbawiony miłości styl życia.

Czągopismo Vogue zamieściło na pierwszym planie podobny artykuł zakończony podobnym wnioskiem. Alex Comfort. piszący w M ore Joy („Więcej radości”) przewidział, że biseksualizm stanie się w ciągu dziesięciu lat normalną, typową moralnością klasy średniej.

Ci niemoralni „prorocy” przywodzą mi na myśl wieczyste słowa innego proroka, zwanego Izajaszem, piszącego w Starym Testamencie. Powiedział on: Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz! Przeto jak słomę pożera język ognisty, a siano znika w płomieniu, tak korzeń ich będzie zgnilizną, a kiełek ich jak pył porwany się wzniesie, bo odrzucili Prawo Jahwe Zastępów i wzgardzili tym, co mówił Święty Izraela (Iz 5, 20-24).

Moralności i niemorainości nie określa się na podstawie zmieniających się postaw ludzkich i obyczajów społecznych. Są one określone przez Boga wszechświata, którego ponadczasowych nakazów nie można bezkarnie ignorować.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>