Podział odpowiedzialnośći między mężem a żoną – ciąg dalszy

W poszczególnych rodzinach zdają egzamin inne zasady pracy zespołowej męża i żony, ale byłem też świadkiem wielu komplikacji w małżeństwach, w których mężczyzna był bierny, słaby i pozbawiony zdolności przywódczych. Żadne ze współczesnych rozwiązań nie wydaje się lepsze od tradycyjnej roli mężczyzny zalecanej przez Dobrą Nowinę. Jest ona w końcu natchniona przez Stwórcę rodzaju ludzkiego.

Ostatnio wiele pisze się i mówi o typie mężczyzny, który nie umie wyrazić swoich prawdziwych uczuć i emocji. Czy zgadza się Pan, że mężczyźni amerykańscy za bardzo trzymają w karbach swoje emocje i że powinni nauczyć się je uwalniać?

Możliwe, że tak. Ważne jest, aby mężczyźni chcieli (i umieli) płakać, kochać, oczekiwać. Mój ojciec, który dla mnie był symbolem męskości, był bardzo czułym człowiekiem, nigdy nie wstydził się zapłakać. Z drugiej strony istnieje pewne niebezpieczeństwo, gdy pozwolimy, by emocje zawładnęły naszym rozumem. Uczucia nie mogą dominować nad głosem rozsądku, zwłaszcza w chwilach kryzysowych nie możemy też dopuścić, by drobne niepowodzenia życiowe prowadziły do depresji i rozpaczy. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety muszą nauczyć się przewietrzać swoje uczucia i być „normalnymi” ludźmi, nie poddawać się tyranii zmieniających się emocji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>