Poczucie winy zawsze zawiera w sobie dezaprobatę ze strony Boga?

Skoro wina niesie ze sobą potępiający wyrok sumienia, czy można słusznie powiedzieć, że poczucie winy zawsze zawiera w sobie dezaprobatę również ze strony Boga?

Nie. Chciałbym z całą mocą stwierdzić, że Bóg nie jest źródłem wszystkich nieprzyjemnych uczuć tego rodzaju. Niektóre uczucia winy są najwyraźniej inspirowane przez diabła, nie mają nic wspólnego z przykazaniami, wartościami czy sądami naszego Stwórcy. Mogą być one nawet potężną bronią, którą szatan posługuje się przeciw nam. Ustanawiając niemożliwe do zachowania normy etyczne, może rodzić on w nas silne uczucia potępienia i zniechęcenia duchowego.

Czy mógłby Pan podać kilka przykładów sumienia obciążonego winą, która nie pochodzi od Boga? Czy naprawdę można odczuwać druzgocącą dezaprobatę, a jednak być niewinnym w oczach Boga?

Kategorycznie tak! Przez dziesięć lat pracowałem w Wydziale Rozwoju Dziecka w Szpitalu Dziecięcym w Los Angeles. Przez cały rok mieliśmy kontakt z dziećmi cierpiącymi z powodu rozmaitych chorób przemiany materii powodujących u naszych małych pacjentów zahamowanie rozwoju umysłowego. Co więcej, większość tych chorób była wywołana obciążeniami genetycznymi – to znaczy, każde z rodziców przekazało w momencie poczęcia wadliwy gen, w wyniku czego urodziło się niezdrowe dziecko. Kiedy matka i ojciec zdali sobie sprawę, że są jakby osobiście odpowiedzialni na narodzenie się zniekształconego, połamanego czy niedorozwiniętego umysłowo dziecka, wywierało to na nich często fatalny wpływ. Niektórzy rodzice doznawali tak ogromnego poczucia winy, że niszczyło ono swoim wpływem ich rodzinę.

Poczucie winy zawsze zawiera w sobie dezaprobatę ze strony Boga? Część 2

Jasne jest jednak, że nie od Boga pochodzi tego rodzaju dezaprobata. On wie – nawet lepiej od nas – że pogrążeni w smutku rodzice nie zrodzili celowo chorego dziecka. Po prostu źle funkcjonował ich system genetyczny. Z pewnością nasz miłosierny Stwórca nie obarczyłby ich odpowiedzialnością za takie następstwa, których nie mogli przewidzieć ani uniknąć. Jednakże wina jest często nie do zniesienia dla rodziców, którzy czynią siebie osobiście odpowiedzialnymi za te sytuacje.

Samo rodzicielstwo może często wywoływać poczucie winy. Nawet gdy wkładamy w nie cały nasz wysiłek, dostrzegamy w życiu naszych dzieci odbicie własnych niepowodzeń i błędów. Mieszkańcy zachodu są niesamowicie podatni na uczucia winy związane z rodziną, Jedna moja znajoma matka szła ze swroją trzyletnią córeczką w kierunku ruchliwej jezdni. Dziecko pobiegło naprzód i zatrzymało się na krawężniku czekając aż matka powie, że może bezpiecznie przejść na drugą stronę. Kobieta myślała w tej chwili o czym innym i skinęła przyzwalająco głową, gdy dziecko zapytało: „Czy mogę już iść Mamusiu?” Dziecko wbiegło na jezdnię i zostało z całą siłą uderzone przez przejeżdżającą półciężarówkę. Matka przestała oddychać z przerażenia patrząc jak przednie i tylne koła ciężarówki wyciskają życie z jej najdroższej córeczki. Rozhisteryzowana kobieta, krzycząc z żalu i rozpaczy wbiegła na jezdnię i zaczęła zbierać w ramiona połamane szczątki dziecka. Zabiła własną córeczkę, która swoje bezpieczeństwo powierzyła matce i zaufała jej. Ta matka nigdy nie ucieknie od poczucia winy związanego z tym wypadkiem. W jej udręczonym umyśle milion razy była puszczana na nowo „taśma” z zapisem tego wydarzenia – ukazująca pełne ufności dziecko pytające matkę, czy może bezpiecznie przejść przez ulicę. Jasne jest, że to nie Bóg obarczył tą winą kobietę, ale jej cierpienie nie jest przez to mniej rzeczywiste.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>