Pierwsze lata jako nauczyciel

Moje pierwsze łata pracy jako nauczyciela były porażką. Kochałem moich uczniów, jak swoje dzieci, ale oni całkowicie odrzucali moje uczucia. Nie potrafiłem ich opanować. Potem dowiedziałem się, że uczniowie nie zaakceptują miłości, dopóki nie sprawdzą siły i odwagi swojego nauczyciela. Jak Pan myśli: dlaczego tak jest?

Nie wiem, ale każdy kompetentny nauczyciel potwierdzi ten fakt, że szacunek dla władzy musi poprzedzać akceptację miłości. Ci nauczyciele, którzy próbują „rozdawać” miłość we wrześniu, a dyscyplinę w styczniu, są skazani na kłopoty. Ten system nie sprawdza się.

Najbardziej chyba frustrujące doświadczenie w mojej karierze zawodowej było związane z wydarzeniem, kiedy poproszono mnie, abym wygłosił odczyt do grupy studentów collcgu studiujących pedagogikę. Był to rok 1971, kiedy panowała filozofia przyzwalania (pobłażania), zwłaszcza w środowisku studenckim. Większość tych kobiet i mężczyzn kończyła już naukę i wkrótce mieli uczyć we własnych klasach. Przygnębienie, jakie odczułem pochodziło stąd, że nie potrafiłem przekonać tych idealistycznie myślących młodych ludzi do zasady, o jakiej pan mówił. Wierzyli oni naprawdę, że mogli dać miłość swoim uczniom i natychmiast uzyskać szacunek nawet u tych buntowników, którzy są ze wszystkimi w stanie wojny. Czułem sympatię dla przyszłych młodych nauczycieli, którzy już niedługo znajdą się w dżungli szkół, samotni z różnymi obawami. Oczekiwali, że uczniowie odwzajemnią okazaną im miłość. Uczniowie jednak nie zaakceptują miłości nauczyciela dopóki nie upewnią się, że jest wart ich szacunku.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>