Ojciec powinien być duchowym przywódcą rodziny

Zgadzam się z pańskim przekonaniem, że ojciec powinien być duchowym przywódcą rodziny, ale w naszym domu to po prostu nie wychodzi. Jeśli dzieci chodzą w niedzielę do kościoła, to dlatego, że ja je budzę i pilnuję, by były gotowe. Jeśli modlimy się wspólnie w domu, to dzięki moim naleganiom, również ja modlę się z dziećmi przed snem. Gdybym tego wszystkiego nie robiła, nasze dzieci nie miałyby żadnego przygotowania duchowego. Ludzie jednak wciąż mi mówią, że powinnam poczekać aż mój mąż przyjmie rolę przywódcy duchowego w naszej rodzinie. Co Pan radzi w mojej sytuacji?

Jest to niezmiernie ważne pytanie i jest na ten temat wiele kontrowersji. Jak pani zaznaczyła, niektórzy duszpasterze pouczają kobiety, by biernie oczekiwały aż ich mężowie podejmą odpowiedzialność duchową. Dopóki nie zaakceptują oni swego duchowego przywództwa zaleca się, aby żony trzymały się z boku i pozwoliły działać Bogu, który przyciśnie mężczyzn do podjęcia odpowiedzialności jaką im wyznaczył. Stanowczo nie zgadzam się z tym poglądem, gdy w grę wchodzą małe dzieci. Gdyby chodziło przede wszystkim o dobro duchowe pary małżeńskiej, wtedy kobieta mogłaby pozwolić sobie na cierpliwe czekanie. Obecność dzieci radykalnie zmienia sytuację. Dla nich każdy dzień pozbawiony nauki duchowej jest dniem bezpowrotnie straconym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>