Nauczanie dzieci życia duchowego część 2

Jest takie powiedzenie:,,Dajcie nam dziecko nim skończy siódmy rok życia, a będzie już nasze na zawsze”. To stwierdzenie jest na ogół słuszne, ponieważ trwałe postawy należy kształtować w ciągu tych pierwszych siedmiu wrażliwych lat. Niestety, prawdą jest też sformułowanie przeciwne. Brak lub złe nauczanie w ciągu tego okresu mogą przyczynić się później do ograniczenia poznania Boga. Kiedy rodzice mówią, że nie chcą dopuścić do indoktrynacji małego dziecka, pozwalając mu „decydować o sobie”, gwarantują tym samym powstanie u niego postawy negatywnej. Jeśli rodzice chcą. aby ich dziecko miało właściwą wiarę, to muszą odrzucić każdą próbę subiektywności.

Dziecko słucha uważnie tego co mówią rodzice, aby stwierdzić, w jakim stopniu wierzą oni w to, co mówią. Jakiekolwiek niezdecydowanie czy odchylenie etyczne u rodziców, może być z dużym prawdopodobieństwem zwielokrotnione u dziecka.

Ja i moja żona prowadzimy z naszym dzieckiem modlitwę każdego wieczoru. Uczęszcza ono regularnie do szkółki niedzielnej i do kościoła. Nie wydaje mi się jednak, aby to wystarczyło do zapewnienia mu religijnego rozwoju. Co więcej mogę zrobić, by sprzyjać jego duchowemu wzrostowi w okresie, gdy umiejętność skupienia się jest tak ograniczona?

Odpowiedź na to dał Mojżesz, pisząc przed czterema tysiącami lat w: Pwt 6,7-9: Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>