Nasze pragnienia a wola boża

Bardzo trudno jest oddzielić nasze „pragnienie” od naszej interpretacji woli bożej. Umysł ludzki często przekonuje sam siebie do tego. co pozwoli mu spełnić własną wolę. Może najbardziej uderzającym przykładem takiego okłamywania samego siebie jest historia pewnej młodej pary, której później byłem poradnikiem. Postanowili oni utrzymywać stosunki płciowe przed małżeństwem. Ponieważ oboje byli wychowani w środowisku religijnym, musieli znaleźć jakiś sposób na zmniejszenie poczucia winy z. powodu tego postępowania. A więc po prostu uklękli i zaczęli się modlić, jak mają postąpić i otrzymali „upewnienie”, że mogą spokojnie nadal to robić.

Słyszałem, jak pewien mężczyzna opowiadał, że miał sen, iż powinien poślubić pewną kobietę. Czy Bóg kiedykolwiek przemawia do nas dzisiaj w ten sposób, to znaczy poprzez sny?

Nie wiem. Z pewnością używał tej metody komunikacji w czasach Starego Testamentu wydaje mi się jednak, że posługiwanie się snami stało się znacznie rzadsze od czasu zesłania Ducha Świętego, ponieważ Duch został nam dany jako źródło światła (Por. J 16). Nawet wcześniej Jeremiasz nazwał sny „plewą” w porównaniu ze słowem bożym. Osobiście nie zaakceptowałbym snu jako autentycznego, bez względu na to, jak żywy mógłby się on wydawać, jeśli ta sama treść nie byłaby „zweryfikowana” innymi drogami.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>