Miliony osób walczy z kompleksami

Wydaje się zupełnie oczywiste, że potrzeba kompensacji tych braków była głównym czynnikiem w ich walce o sukces osobisty. Mógł to być nawet czynnik decydujący.

Są tysiące, może miliony osób z kompleksami, które użyły kompensacji dla osiągnięcia szacunku i zaufania. Może najbardziej klasycznym przykładem może być życie Eleanor Roosevelt, byłej Pierwszej Damy. Osierocona w wieku dziesięciu lat, miała szczególnie ciężkie dzieciństwo. Była bardzo nieładna i nigdy nie czuła, że naprawdę do kogoś należy. Według Victora Wilsona z Newhouse News Service „Była introwertycz- ką bez humoru, młodą kobietą nieprawdopodobnie nieśmiałą, która nie mogła pokonać braku pewności siebie i przekonania o własnej niedoskonałości”. Świat jednak wie. że pani Roosevelt wyzwoliła się z tych emocjonalnych okowów. Jak powiedział Wilson „…z jakiegoś wewnętrznego źródła pani Roosevelt wydobyła twardą, nieustępliwą odwagę, uzupełnioną znaczną samokontrolą i samodyscypliną…” To „wewnętrzne źródło” ma inną odpowiednią nazwę – kompensacja!

Oczywiste jest, że nasz stosunek do własnej wady określa jej wpływ na nasze życie. Stało się powszechne obwinianie przeciwności losu za nieodpowiednie zachowanie, na przykład bieda powoduje zbrodnie, rozbite domy produkują nieletnich przestępców, chore społeczeństwo narzuca młodzieży narkomanię. To zwodnicze rozumowanie zwalnia jednostkę od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Jest to fałszywe tłumaczenie. Każdy z nas musi zdecydować sam, co zrobi z wewnętrznym poczuciem niższości lub zewnętrznymi trudnościami.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>