Łatwo wpaść w nawyk mówienia dzieciom „nie”

Mam szczególnie krnąbrnego, pięcioletniego syna i robię co mogę, aby sprostać zadaniu kształtowania jego woli. Aby być z Panem szczerze powiem – cierpię z powodu poczucia winy i wątpliwości. Ostatnio byłam przygnębiona na skutek ciągłej walki z tym dzieckiem. Czy inni rodzice dzieci o silnej woli czują podobnie’.’

Tak, i to wielu. Jednym z problemów jest to. że eksperci wmówili rodzicom, iż kierowanie dziećmi przez tych, którzy robią to dobrze, jest drobnostką. Wywołuje to u nich reakcję samopotępienia, kiedy sprawy nie toczą się w ich domu gładko. Nikt im nie powiedział, że obowiązki rodzicielskie są tak trudne, więc winią siebie za napięcia, które występują. Chcieli być takimi kochającymi i miłymi rodzicami, czytającymi bajki swoim ubranym w piżamy aniołkom. Różnica między życiem takim jakie jest, a jakie powinno być, staje się dręczącą rzeczywistością. Cieszę się, że potrafiła pani wyrazić poczucie winy i przygnębienia. To ważne. W odpowiedzi pozwolę sobie przekazać pani tr2y wskazówki, które mogą się okazać pomocne: to nie cała wina pani:nie zawsze będzie tak trudno prawdopodobnie wykonuje pani tę pracę lepiej, niż pani myśli.

Tak należy postępować dalej. Pani syn stanie się pewnego dnia szanowanym, solidnie pracującym obywatelem. Uważam, że łatwiej powiedzieć dzieciom „nie” niż „tak”, nawet gdy nie jestem zbytnio przeciwny temu, o co proszą. Zastanawiam się, dlaczego automatycznie odpowiadam negatywnie?

Łatwo wpaść w nawyk mówienia dzieciom „nie”: Nie, nie wyjdziesz na dwór. Nie dostaniesz cukierka. Nie pójdziesz do kolegi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>