Krztałtowanie woli dziecka bez naruszenia jego ducha

Proszę powiedzieć, dlaczego tak niewielu specjalistów dostrzega ten celowy (umyślny) opór dziecka? Dlaczego tak mało o tym napisano?

Przypuszczam, że uznanie niedoskonałości dziecka nie pasuje do pojęć humanistycznych o dobroci małego człowieka, który złego może się tylko „nauczyć”. Tym, którzy wyznają taki pogląd, mogę tylko powiedzieć: przyjrzyjcie się jeszcze raz!

Wracając do pani pytania: celem powinno być kształtowanie woli dziecka, bez naruszenia jego ducha. Więc jak mogę to zrobić? Jak mogę kształtować wolę mojego dziewięcioletniego syna, nie raniąc jego ducha?

Dokonuje się tego przez ustanawianie rozsądnych granic zachowania i wymuszanie ich przestrzegania, unikającjakichkolwiek uogólniających wniosków, że na przykład dziecko jest niezdolne, brzydkie, niepotrzebne. Każde oskarżenie, które zagraża poczuciu wartości dziecka, może być kosztowne.

Proponowałbym raczej, abyście zachowali się w sposób zdecydowany następnym razem, gdy syn zachowa się w jawnie agresywny sposób. Nie powinno być przy tym krzyku czy poniżających oskarżeń, chociąż dziecko musi szybko zrozumieć o co wam chodzi. Prawdopodobnie dostanie parę klapsów i zostanie wysłane o 2,5 godziny wcześniej do łóżka. Następnego dnia powinno się przedyskutować spór rozsądnie, zapewniając dziecko o swojej ciągłej miłości. Większość zbuntowanych nastolatków reaguje właściwie na kombinację miłości z dyscypliną. Jest to najlepszy układ.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>