Kryzys wieku średniego

Krótko mówiąc, kryzys wieku średniego będzie prawdopodobnie ostrzejszy dla tych, których wartości są odbiciem przemijającej perspektywy tego świata. Człowiek nie rozpacza na przykład z powodu utraty młodości, jeśli szczerze wierzy, że jego życie jest tylko przygotowaniem do przyszłego, lepszego życia. I Bóg nie staje się wrogiem człowieka, który kroczy z nim i rozmawia w codziennej wspólnocie i miłości. Także relacja między mężem i żoną jest mniej napięta w wieku średnim, jeśli podtrzymywali i chronili swoją przyjaźń od czasu ślubu. Kryzys wieku średniego stanowi jakby dzień rozrachunku z życiem według niewłaściwych wartości, bezużytecznych celów i niechrześcijańskich postaw.

Być może wyjaśnia to moje spostrzeżenie, że większość mężczyzn dotkliwie przeżywających kryzys czterdziestolatka to długoterminowi niewolnicy pracy. Zbudowali swoje potężne zamki na piaszczystym podłożu materializmu spodziewając się, że pieniądze, kariera, awans i sukces zaspokoją wszystkie ich potrzeby. Nie zarezerwowali sobie czasu dla żony, dzieci, przyjaciół, Boga. Bieg do przodu! Pośpiech! Przepychanie się! Schemat! Inwestycja! Przygotowanie! Przewidywanie! Praca! Czternastogodzinny dzień pracy, a potem weekend w biurze, stracone urlopy, siedzenie po nocach. Po dwudziestu latach takiego wykoślawionego życia pojawia się nagle inna racja kwestionująca to wszystko. „Czy naprawdę to chciałem osiągnąć w życiu? – pytają tacy mężczyźni. Zbyt późno uświadamiają sobie, że wspinali się jak szaleńcy po drabinie sukcesu tylko po to. by odkryć, że oparta jest ona o niewłaściwą ścianę.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>