Kryzys wieku średniego ma przewidywalny początek i koniec

Prawie słowo w słowo opisał Pan mnie. Czy już zawsze będę taki przygnębiony, i nieszczęśliwy? Nie. Kryzys wieku średniego ma przewidywalny początek i koniec. Pożyteczna będzie tu analogia do okresu dojrzewania: oba okresy są stosunkowo krótkie. Są to związane z wiekiem etapy przejściowe, którym towarzyszy silny niepokój, zwątpienie w siebie, introspekcja, i zdenerwowanie. Na szczęście jednak ani dojrzewanie, ani kryzys wieku średniego nie są pułapkami, które na trwale trzymają swoje ofiary. Można je raczej przedstawić jako bramy, przez które wszyscy musimy przejść i przez które wszyscy przejdziemy. To znaczy, że normalny stan powróci (o ile nie popełnimy jakichś błędów w rozpaczliwej próbie sprostania trudnościom).

Końcowa uwaga na temat nałogowego niewolnika pracy: przyjrzałem się amerykańskiemu przyspieszonemu stylowi życia i sądzę, że jest on nie do przyjęcia. W wieku czterdziestu trzech lat zastanawiam się nad kolejnymi etapami mojej ziemskiej egzystencji i nad tym, co będą one przedstawiały przy końcu życia. Był czas, kiedy wszyscy moi koledzy kończyli szkołę średnią. Przypominam sobie, jak wielu z nich poszło potem na studia do różnych uczelni w całym kraju. Potem przeżyłem etap, kiedy wydawało się, że wszyscy się żenią lub wychodzą za mąż. W kilka lat później przyszła burza wiadomości o narodzinach dzieci. Widzicie, moje pokolenie powoli, ale nieubłaganie przesuwa się poprzez kolejne dziesięciolecia tak jak 2400 pokoleń wcześniejszych. Cóż, przychodzi mi na myśl, że wkrótce nadejdzie czas, kiedy moi koledzy zaczną umierać (Jakie to smutne, co się wczoraj stało z Charles Painterem”).

Moja ciotka. Naomi Dobson, napisała do mnie na krótko przed swoją śmiercią w 1978 roku: „Wydaje się, że codziennie któryś z moich bliskich przyjaciół umiera albo dotyka go jakaś straszna choroba”. Znajdowała się ona wyraźnie w tym ostatnim etapie swego pokolenia. Obecnie i ona odeszła.

Co to wszystko ma wspólnego z moim życiem dzisiaj? Jaki ma to związek z twoim życiem? Proponuję, abyśmy się zatrzymali i zastanowili nad krótkością naszych lat na ziemi, i być może znaleźli nową motywację do zachowania tych wartości, które przetrwają. Dlaczego mamy zapra- cowywać się i umierać przedwcześnie, tracąc te cenne chwile spędzone z ukochanymi, którzy z utęsknieniem pragną naszej miłości i uwagi? Jest to pytanie, które powinien rozważyć każdy mężczyzna i kobieta.

I jeszcze ostatnie słowo zachęty dla tych. którzy zdecydowali się zmniejszyć tempo: gdy tylko wydostaniesz się spod ciągłej presji będziesz się dziwił, po co tak harowałeś przez te wszystkie lata. Jest droga lepsza!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>