Konflikt małżeński część 2

Pani Jones mówi tak jakby była jedyny na świecie kobietą doświadczającą tego rodzaju potrzeb. Ale nie jest ona wyjątkiem. Sądzę, że 90’/,, rozwodów, jakie mają miejsce co roku jest związanych przynajmniej częściowo z tym, co opisała pani Jones – szalenie zapracowany mąż, dla którego praca jest jego miłością i który staje się niewrażliwy, nieroman- tyczny i małomówny, a u jego boku samotna, wrażliwa, romantyczna kobieta, która zaczyna poważnie kwestionować swoją wartość jako osoby. Są świetnie dobraną parą: on pracuje jak wół, a ona zrzędzi.

Mój mąż jest trochę za mało wrażliwy na moje potrzeby, ale jestem przekonana, że zechce się poprawić, jeśli będę umiała mu przedstawić różnice, jakie zachodzą między nami. Czy mógłby mi Pan pomóc we właściwym przedstawieniu mu moich potrzeb’.’

Najpierw powiem Pani, jak nie należy się zabierać do tego zadania. Proszę się nie uciekać do tego, co nazywam ..metodą pałki”. Polega ona na niekończącym się łańcuchu gderań, próśb, narzekań i oskarżeń. Oto jak ta metoda brzmi w uszach zmęczonego mężczyzny, który przed chwilą wrócił z pracy do domu: „Czy nie mógłbyć odłożyć tę gazetę, George, i poświęcić mi pięć minut swego czasu? Pięć minut – czy to zbyt wygórowana prośba? Nigdy cię nie obchodzi to, co ja czuję, cóż, to nic nowego. Ile to czasu minęło od kiedy ostatni raz zabrałeś ninie do restauracji? Nawet gdybyśmy gdzieś razem poszli, prawdopodobnie zabrałbyś ze sobą gazetę. Powiem ci coś, George. Czasem wydaje mi się, że zupełnie przestałeś się troszczyć o mnie i o dzieci. Gdybyś choć raz… jedyny raz… okazał odrobinę miłości i zrozumienia, padłabym chyba trupem ze zdumienia” itd. …itd.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>