Klasy efektywnego szkolenia rodziców

Moja koncepcja polega na tym, że rodzice powinni uczyć swoje dzieci dyscypliny i samokontroli przy użyciu środków zewnętrznych, gdy dzieci są jeszcze młode. Dziecko zyskuje wartościowe doświadczenie w procesie kontroli swoich własnych popędów, gdy wymaga się od niego rozsądnego zachowania. Gdy dorasta i staje się nastolatkiem, rok po roku następuje przeniesienie odpowiedzialności z rodziców na dziecko. Nie jest już przymuszane do robienia tego, czego nauczyło się we wczesnych latach. Na przykład od dziecka powinno się wymagać, aby utrzymywało we względnej czystości swój pokój, Kiedy będzie miało lat trzynaście jego samodyscyplina powinna mu dać motywację do kontynuacji takiego działania. Jeśli tak nie jest, rodzice powinni zamknąć drzwi i pozwolić dziecku mieszkać w śmietniku.

Słyszałem o klasach „Efektywnego szkolenia rodziców”, organizowanych w różnych częściach kraju. Co Fan o nich myśli? Twórcą tego programu, który się szeroko rozpowszechnił jest dr. T. Gordon. W całym kraju (USA) jest ponad 8000 takich czynnych klas ESR. Proponują one pewne wartościowe tematy w problematyce stosunków dziecko-rodzice, np. kwestia tolerancji, umiejętność słuchania. Jednakże według mnie, zalety filozofii T. Gordona ustępują jej licznym wadom. Są to: błędne rozumienie roli autorytetu w domu: jego humanistyczne poglądy mówiące, że dziecko jest od urodzenia dobre, a zła uczy się od starszych jego tendencja osłabiania reakcji rodziców w trakcie wpajania dzieciom zasad moralnych, podczas wczesnych lat życia dziecka.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>