Jaki rodzaj dyscypliny jest właściwy dla sześciomiesięcznego synka? – część 2

Miałem zwyczaj stać ukryty za drzwiami pokoju mojej córki przez 4 lub 5 minut i czekać na chwilową przerwę w płaczu, zanim podchodziłem do jej łóżeczka. Robiąc tak. wzmacniałem chęć dziecka raczej do pauzy niż do płaczu. Możecie spróbować tak samo. Byłoby zapewne pomocne zamieszczenie w tym miejscu listu, który ostatnio otrzymałem.

– Drogi Punie Dohson!

Oto powód, dla którego piszę. Bóg lak nas pobłogosławił, ze powinienem być pełen radości. A le od 10 miesięcy jestem przygnębiony. Nie wiem do kogo się zwrócić: do pastora, doktora. psychologa czy do chiromanty.’

We wrześniu Bóg dal nam pięknego dzidziusia, chłopczyka-Jest wprost cudowny. Jest mądry, silny i ładny. Nie można go nie kochać. Ale stal się bardzo wymagający. Sytuacja stała się dla mnie trudna, kiedy Jena przed miesiącem wzięła dwa rafy na tydzień zajęcia wieczorem w szkole, a ja opiekowałem się Rolfem. Cały czas płakał i łkał, aż w końcu tak mocno płakał, że usnął. Wtedy trzymałem go, aby nie obudził się i nie zaczął znów płakać. Kiedy go okładlem nie mogłem robić hałasu, ponieważ obawiałem się. że mogę go obudzić. Do mnie należy płacenie rachunków, zajmowanie się budżetem, czytanie i wysyłanie korespondencji, odpowiadanie na listy, pisanie na maszynie itd. Wszystko to robię wieczorami. Muszę to jednak odkładać na później, kiedy wraca Jena. Oto dlaczego jestem obecnie tak przygnębiony. Nie wytrzymuję po prostu tego płaczu. Być może sytuację pogarsza fakt, że Rołf karmiony jest piersią. To budzi mnie także i jestem zmęczony, kiedy wystaję rano do pracy. Teraz łatwo łapię choroby.

Bardzo kocham nasze dziecko i nie rozumiem, dlaczego jestem tak przygnębiony. Zapewne Jena też jest bardzo zmęczona, gdyż Rolf nie zasypia przed północą, a ona musi jeszcze wstawać dwa razy w nocy.

Są też trudności z pozostawieniem Rolfa w żłobku przy kościele. Nie jest zadowolony, gdy musi być dłużej z dala od nas więc Jena musi po niego w końcu przychodzić. Nie możemy być nawet razem podczas nabożeństwa.’ Trwa to ponad 10 miesięcy. Manty wszystkie rzeczy o jakich można marzyć w naszym wieku – własny, przytulny damek w ładnej okolicy, dobrą pracę i co najważniejsze – życie w Chrystusie. Nie mam powodu być tak przygnębiony i tak zmęczony. Wracam do domu z pracy jednak tuk wyczerpany, że nie mam nastroju, aby wziąć Rolfa z rąk mamy, by mogła przygotować obiad. Ciągle na niej wisi. Nie wiem, jak ona to wytrzymuje. Jest chyba bardziej odporna na frustracje niż ja. Jeśli ma Pan jakieś rudy dla mnie proszę do mnie napisać. Dzięki, z Bogiem!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>