Jak radzić sobie z przekwitaniem?

Wszystkie nasze dzieci są już na swoim i mamy z mężem czas, by wreszcie sobie trochę popodróżować, tak jak to zawsze planowaliśmy, gdy dzieci będą już po studiach. Ale ostatnio czuję się zbyt zmęczona, by choćby utrzymać dom w czystości i zbyt przygnębiona, by chcieć planować coś dodatkowego. Są dni kiedy ledwo udaje mi się wstać rano z łóżka. Chce mi się po prostu schować głowę w poduszkę i płakać – zupełnie bez powodu. Dlaczego czuję się lak okropnie? Mój mąż zdobywa się zwykle na cierpliwość, ale dziś rano warknął: „Masz wszystko, czego mogłaby pragnąć kobieta… co Cię gnębi? Czy sądzi pan, że zwariowałam?

Myślę, że to raczej nieprawdopodobne.by było coś nie w porządku z pani umysłem. Objawy, które pani opisuje wskazywałyby na to, że wstępuje pani w fazę fizjologiczną zwaną przekwitaniem (lub klimakterium) i zle samopoczucie może być spowodowane zachwianiem równowagi hormonalnej towarząszącym powiększeniu się gruczołów. Proponuję. by w ciągu następnych kilku dni złożyła pani wizytę u lekarza ginekologa.

Czy mógłby mi pan podać prostą definicję przekwitania? Jest to okres przejściowy w życiu kobiety, kiedy faza zdolności reprodukcyjnej dobiega końca, a organizm podlega wielu zmianom chemicznym i psychicznym związanym z ustaniem tych funkcji. Menstruacja, która od mniej więcej jedenastego lub dwunastego roku życia pojawiała się co miesiąc, teraz stopniowo zanika, występuje natomiast ponowne przystosowane się hormonalne. Ściśle mówiąc, jajniki wytwarzają tylko około jednej ósmej tej ilości estrogenu, którą kiedyś produkowały. To wpływa nie tylko na układ rozrodczy, ale na cały (izyczny i psychologiczny aparat organizmu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>