Jak można nauczyć czternastolatka co to jest wartość pieniądza?

Jednym z dobrych sposobów jest danie mu wystarczającej sumy pieniędzy na zaspokojenie konkretnej potrzeby i pozostawienie mu wolnej ręki w rozporządzaniu tymi pieniędzmi. Można zacząć od tygodniowego kieszonkowego, przeznaczonego na zakup jedzenia w szkole. Jeśli straci całą sumę na randkę podczas weekendu, wówczas od niego samego będzie zależało, czy zapracuje sobie na drugie śniadania w szkole, czy też będzie chodził głodny. To jest surowa rzeczywistość, z którą spotka się w późniejszym życiu i nie zaszkodzi mu, jeśli doświadczy tej lekcji jeszcze jako nastolatek.

Powinienem zaznaczyć, że znane są przypadki, gdy ta zasada zawodzi. Mój znajomy lekarz ma cztery córki i każdej z nich przeznacza co roku pewną sumę pieniędzy na ubrania, które będą im potrzebne przez cały rok. Najmłodsza z córek nie okazała się jednak wystarczająco dojrzała w wieku dwunastu lat, by podołać temu zadaniu. Uczciła swoje dwunaste urodziny kupując sobie kosztowny płaszcz, który to wydatek mocno nadwerężył dostępny jej kapitał. Następnej wiosny od razu wydała wszystkie swoje fundusze: przez trzy ostatnie miesiące roku nosiła postrzępione pończochy, dziurawe rajstopy i sukienki całe w strzępach. Rodzicom trudno było powstrzymać się od interwencji, ale zdobyli się na odwagę, aby pozwolić jej nauczyć się tej cennej lekcji gospodarowania pieniędzmi.

Być może pański syn nigdy nie zrozumiał wartości pieniędzy, gdyż zbyt łatwo do niego przychodziły. Wszystko, co jest w nadmiarze traci w naszych oczach na wartości. Proponowałbym ograniczyć synowi dopływ pieniędzy i maksymalnie zwiększyć jego odpowiedzialność za wszystkie wydatki.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>