Godność osobista w małżeństwie

To, co tutaj zalecam jest niezwykle trudne do wyrażenia słowami i jestem pewien, że nie wszyscy czytelnicy dobrze mnie zrozumieją. Nie sugerowałem, żeby wpadać w złość tupiąc nogami zażądać swoich domowych praw – lub być zgryźliwym w rozmowie albo wcale się nie odzywać. Proszę mnie nie kojarzyć z owymi głosami, które się dziś słyszy, a które mobilizują szeregi kobiet do walki na śmierć i życie przeciwko płci przeciwnej. Nic nie jest dla mnie tak mało pociągające jak widok rozzłoszczonej niewiasty zdecydowanej w taki czy inny sposób uzyskać to, co się jej należy. Nie, rozwiązanie nie tkwi we wrogiej agresji, ale w spokojnym poczuciu własnej godności!

Krótko mówiąc, godność osobistą zachowuje się w małżeństwie w taki sam sposób jak w okresie narzeczeńskim. Nasza postawa winna być następująca: „Kocham cię i jestem ci całkowicie oddana, ale mam władzę tylko nad połową naszej relacji. Nie mogę żądać w zamian twojej miłości.

Kiedy postanowiliśmy się pobrać, przyszedłeś do mnie z własnej nieprzymuszonej woli. Nikt nas nie zmuszał, abyśmy byli razem. Ta sama wolna wola jest konieczna, aby utrzymać przy życiu naszą miłość. Jeśli zechcesz ode mnie odejść, będę ogromnie cierpiała, ponieważ oddalam ci się całkowicie. Jednakże nie będę cię zatrzymywała i ostatecznie jakoś to przeżyję. Nie mogłam żądać twojej miłości na początku, a teraz mogę tylko o nią prosić.”

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>