Często dążymy do tego czego nie możemy osiągnąć

Proszę wybaczyć, że się powtarzam, ale muszę jeszcze raz sformułować tę zasadę: dążymy do tego, czego nie możemy osiągnąć, ale nie szanujemy tego od czego nie możemy uciec. Prawda ta jest szczególnie istotna w dziedzinie miłości romantycznej i przypuszczalnie miała wpływ również na twoje życie miłosne. Otóż często zapominamy o tym, że małżeństwo niczego w tej zasadzie nie zmienia. Ilekroć jeden z partnerów pogrąża się w braku szacunku do samego siebie… gdy ujawnia, że boi się odrzucenia przez drugiego partnera… gdy błaga go i prosi o wyciągnięcie ręki … często spotyka się z oszołamiającą postawą pogardy ze strony tego, którego kocha i potrzebuje. Podobnie jak w relacji przedmałżeńskiej nic tak bardzo nie gasi płomienia miłości jak to, gdy jeden z partnerów uzależnia się emocjonalnie od drugiego i z łatwością akceptuje brak szacunku. Przekazuje on faktycznie następującą wiadomość: „Żebyś mnie nie wiem jak źle traktował, ja wciąż będę leżeć u twych stóp. ponieważ nie mogę bez ciebie żyć”. Jest to najlepszy znany mi sposób na zniszczenie pięknej przyjaźni.

Czy zalecam więc, by mężowie i żony szarpali się i gryźli nawzajem, aby dowieść swej niezależności? Nie! By bawili się w kotka i myszkę, aby stworzyć na nowo sytuację niezaspokojenia? Skądże znowu! Zaznaczam jedynie, że w relacji musi być zachowany szacunek do siebie i poczucie własnej godności.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>