Co gdy mąż nie zaspokaja potrzeb żony?

Muszę przyznać, że mój mąż również nie jest w stanie zaspokoić moich potrzeb. Jest on nieromantycznym, niekomunikatywnym mężczyzną i zawsze takim pozostanie. Jest to impas w betonie. Raczej niż trwać, myślałam o tym, żeby wziąć rozwód. Zrobiłabym to niechętnie i wciąż ze sobą „dyskutuję” na ten temat. Proszę mi powiedzieć, czy dla ludzi takich jak ja rozwód jest „wyjściem”?

Jakże często spotykałem kobiety z takim samym problemem. Osoba taka rozważa możliwość rozwodu dniem i nocą, ważąc liczne strony ujemne przeciw jednej zasadniczej korzyści, jaką jest ucieczka. Kobieta zastanawia się nad wpływem rozejścia się rodziców na dzieci oraz nad tym, jak sobie da radę z ich utrzymaniem chciałaby też uniknąć mówienia o tym swoim rodzicom. I tak w koło – negatywy i pozytywy. Powinnam czy nie powinnam? Myśl o rozwodzie zarówno ją pociąga jak i odpycha.

To stadium zastanawiania przywodzi mi na myśl pewien klasyczny film dokumentalny nakręcony w pierwszych dniach istnienia kina. Operator uchwycił dramatyczne wydarzenie, jakie miało miejsce na Wieży Eiffela. Na samym szczycie tej wieży znalazł się naiwny wynalazca, który skonstruował parę skrzydeł podobnych do ptasich. Przypiął je sobie do ramion mając zamiar użyć je do latania, a!e nie był całkowicie pewien, czy zdadzą one egzamin. Film pokazuje, jak człowiek ten podchodzi do krawędzi i spogląda w dół, następnie zaczyna chodzić tam i z powrotem. Staje wreszcie na skraju próbując zebrać odwagę do skoku, po czym wraca na podest. Nawet przy pomocy prymitywnej w tamtych dniach kamery film uchwycił walkę wewnętrzną tego niedoszłego

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>