Budowanie poczucia własnej godności u dzieci

Zupełnie dobrze radzę sobie z moimi własnymi słabymi stronami i wydaje mi się teraz, że mógłbym podjąć jakieś dodatkowe kroki w kierunku umocnienia własnej pewności siebie. Co by Pan radził?

Odpowiedź na to pytanie mogłaby mi zająć tydzień, ale podam pani po prostu pierwszą myśl, jaka mi przyszła do głowy. Wiele razy obserwowałem, że własne potrzeby i problemy danej osoby wydają się m-niej groźne, gdy jest ona zajęta pomaganiem komuś innemu w rozwiązywaniu jego problemów! Trudno jest skoncentrować się na własnych sprawach, gdy jest się aktywnie zaangażowanym w dźwiganiu ciężarów drugiego człowieka i szukanie rozwiązań jego problemów. Dlatego radziłbym, aby zaczęła pani świadomie praktykować „dawanie” innym. Niech pani odwiedza chorych! Niech pani coś upiecze dla sąsiadów. Niech pani użyczy swojego samochodu osobom pozbawionym środka lokomocji. I może rzecz najważniejsza, niech pani nauczy się być dobrym słuchaczem. Świat pełen jest ludzi samotnych, nieszczęśliwych, takich jak pani kiedyś i ma pani doskonałe dane do tego, aby okazać im współczucie. Gwarantuję, że robiąc to zauważy pani, że własne poczucie bezużyteezności zacznie znikać.

Stanowczo popiera Pan budowanie poczucia własnej godności u dzieci, ale nasuwają mi się w związku z tym pewne problemy teologiczne. Począwszy od Księgi Rodzaju aż do Apokalipsy Pismo Święte potępia „pychę1′ i mówi o człowieku jako o istocie nie lepszej od robaka. Jak obroniłby Pan swoje stanowisko w świetle Pisma Świętego?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>